Jak głosi poprzednia notka się obijałam, ale to się już skończyło. Jestem w trakcie szaleństwa szydełkowego, na którego efekty będę musiała dłuuugo poczekać bo mi się dużej rzeczy zachciało, a idzie marnie :D. Poza tym się bawię z Jolą Zolą w ścinki i Karmelkiem w kolory.
Ze ścinków przesłanych przez Jolę trzeba było zrobić kartkę. Nie można używać swoich papierów, odstępstwo to dodatki i baza. Tak się prezentuje mój pierwszy twór, ale nie jedyny. Ścinków było tyle, że powstały jeszcze 2 kartki a jak się przyłożę to może jeszcze 1 lub 2 powstaną.
Tak wyglądają kolory na lipiec i mam nadzieję, że się kwalifikuję z tym ogromem niebieskości.



















