Po otrzymaniu moich wymiankowych królików od Jagny, zamówiłam sobie kolejne. Znaczy się nie sobie, tylko na prezent dla chrześnicy i jej siostry. Miały być dziewczęco słodko różowe, jeden większy drugi mniejszy. Wczoraj odebrałam je z poczty. Są cuuuudne, aż mnie korci żeby tego mniejszego sobie zostawić. Jeśli ktoś jeszcze nie zdecydował się na prezent dla jakiegoś dzieciaczka to polecam gorąco. Pięknie wykonane, bardzo staranne szycie, wcale nie mogłam znaleźć miejsca w którym były zaszywane ręcznie, a nawet gacie im zdejmowałam. No i powalona jestem faktem, że wszystkie guziczki się rozpinają! Nawet w tym malutkim. Mistrzostwo:D. Dzięki Agusi mam kolejne piękne pudełko na przydasie:
a w środku:

Mało tego, że piękne to i łapkami ruszają. Tu machają do Was:D
Poza tym dostałam od Agi igłę do haftu
A w trakcie spiskowania z Midią, którego efektem była maleńka paczuszka dla Jagny, dostałam od niej, od Middii, piękny kordonek.
Nabyłam tez u niej jedwabną mulinę ale po co zrobić zdjęcia.






