Parę kwiatków się zrobiło ...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiatki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 16 lipca 2017
środa, 29 października 2014
Nagłownia :D
Jak część wie we wrześniu i październiku miałam ślubne imprezy. Nie będę tu opisywać perypetii strojowych ale jak najbardziej pokażę twora nagłownego. Należę do osób, które nie gustują w wyszukanych, nastroszonych, lokowanych czy inakszych fryzurach, jednak coś musiałam upiększyć gdyż przy pierwszej imprezie kopnął mnie zaszczyt bycia świadkową i nijak nie pasowało żeby głowa goła była. Posiedziałam, pomyślałam i wydłubałam. Powstała kwiatkowa ozdoba do włosów, którą obecnie korci mnie by przerobić na broszkę. Oto ona, nawet na czuprynie widoczna.
środa, 22 października 2014
niedziela, 19 października 2014
Małymi ...
... krokami ruszam z robotą. Jak na razie na warsztacie tylko koraliki i to w małych formach. Zachciało się takiej jednej kwiatków do ozdoby to siedzę i plotę. Na razie tyle mi wyszło.
piątek, 14 października 2011
194. Świecznik
Narobiłam się jak koń przy westernie ale zaskoczę Was...... jestem zadowolona:D, mimo, że na zbliżeniach widać niedociągnięcia. Wykonanie zajęło mi dwa dni, ale myślę, że warto było. Dumna jestem tym bardziej, że jest to mój OSOBISTY projekt:P:D. Oto mój świecznik-kwiat. A że kwiat spełnia warunki 8go wyzwania na Zrób to! to go zgłaszam.

A tak wygląda z zapaloną świeczką, przy zgaszonym świetle. 
Dziękuję za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia:)


A tak wygląda z zapaloną świeczką, przy zgaszonym świetle. 
Dziękuję za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia:)środa, 24 sierpnia 2011
181. Słoneczniki
Daaaaawno temu zaczęłam wyszywanie słoneczników i całkiem dawno skończyłam. Czekałam z pokazaniem do zakupu ramki, ale po przedyskutowaniu z Middią uległam sugestii żeby nie kupować czegoś, co może nie podobać się obdarowanej. Słoneczniki mają być dodatkiem do prezentu dla pewnej osoby. Moje słoneczniki mają wyszyte tło, ale właśnie widziałam takie same bez tła i wcale źle nie wyglądają a ile pracy mniej:D A tak prezentuje się moje pierwsze xxx dzieło.

poniedziałek, 30 maja 2011
153. Kolejny samolot
W weekend powstał kolejny samolot niebiesko-czerwony. Nie wiem co się dzieje z tymi dziewczynami ale mają parcie na samoloty:D
Poza tym robiłam nic w pięknych okolicznościach przyrody

tak to jest magnolia, która ( co jest już normą) kwitnie drugi raz na przełomie maja i czerwca, a czasem zdarza jej się zakwitnąć w sierpniu. Przecież u mnie zawsze jest inaczej:D
Poza moim psem, którego znacie, towarzystwa dotrzymywali mi Zofia, która mieszka u mnie z bardzo liczną rodziną
podobnie Stefan
Helmut to nawet do domu wlazł, chyba deszczu się bał
Bronka skubana przegryzła kwiatek, żeby się dobrać do tego co lubi najbardziej
a na wieczorowego dołączył Franek, który zagnieździł się w moich świerkach.
Poza tym robiłam nic w pięknych okolicznościach przyrodypiątek, 27 maja 2011
152. Kwiatek w kwiatki
Jak widać ostatnio mam potwornego lenia i robię tak zwane nic. No może poza zrywem w trakcie którego zrobiłam szklarenkę. Wczoraj zachciało mi się zrobić materiałowego kwiatka. Już jakiś czas za mną chodził i w końcu uszyłam, niestety ręcznie. Niestety ponieważ szwy mi się nie podobają ale co tam. Mam go i nie wiem co z nim zrobię:D Środek to guzik obciągnięty materiałem. Kwiatek spory bo robiony z kół o średnicy 7,5 cm, po zrobieniu nie mierzyłam.

wtorek, 26 kwietnia 2011
138. Wyzwania i frywolnie
Chyba się uzależniłam od wyzwań na Craft ArtWork. Powstały kolejne dzieła, pierwsze na wyzwanie "Słodko, coraz słodziej", gdzie trzeba było stworzyć ATC z okazji dnia czekolady.
Drugie na wyzwanie " Altared Art klucze, kluczyki". Zakorbiłam ojcu jakiś klucz i takie coś powstało. Nie wiem jak to zakwalifikować, najprędzej chyba jako tag.
Kawałek papieru nad koroneczką to Róża wiatrów - ramka beż - scrappasja.pl
Stempel - Wielkanoc 2 - craftmania.pl
Chciałabym tą pracę z kluczykiem zgłosić na wyzwanie w SBM - Vintage. Teraz tylko ktoś musi mi powiedzieć czy się nadaje:D
Poza tym jeszcze przed Świętami powstały drobiazgi frywolne w postaci dwóch par kolczyków i motylka.


Załamka totalna jeśli chodzi o czytanie zasad, mimo iż o nich przypominam. Uprzedzam będę nieugięta i niespełnienie któregokolwiek z punktów to noga, dupa, brama.
Drugie na wyzwanie " Altared Art klucze, kluczyki". Zakorbiłam ojcu jakiś klucz i takie coś powstało. Nie wiem jak to zakwalifikować, najprędzej chyba jako tag.
Kawałek papieru nad koroneczką to Róża wiatrów - ramka beż - scrappasja.plStempel - Wielkanoc 2 - craftmania.pl
Chciałabym tą pracę z kluczykiem zgłosić na wyzwanie w SBM - Vintage. Teraz tylko ktoś musi mi powiedzieć czy się nadaje:D
Poza tym jeszcze przed Świętami powstały drobiazgi frywolne w postaci dwóch par kolczyków i motylka.



Załamka totalna jeśli chodzi o czytanie zasad, mimo iż o nich przypominam. Uprzedzam będę nieugięta i niespełnienie któregokolwiek z punktów to noga, dupa, brama.
Etykiety:
ATC,
cro-tat,
frywolitki,
kolczyki,
kwiatki,
małe formy,
motyle,
scrap,
tag,
zabawy
czwartek, 14 kwietnia 2011
132. Ozdoba wielkanocna
Żeby mi nie było przykro w pracy, że nie mam nic co przypomina o zbliżających się świętach, wydziergałam sobie koszyczek z zawartością. Przy okazji zgłaszam go na wyzwanie w Our Vintage Affair (OVA)
Oto mój skromny koszyczek z kurczaczkiem.
Z kwiatka wystaje nitka, ponieważ wcale nie jestem pewna czy koszyczek to jego ostateczne przeznaczenie:D
A wczoraj w trakcie rozmowy z trójcą, bynajmniej nie świętą, zrobiłam sobie ........ tadammmmm..... sami zobaczcie:D Wymiary 5,5 na 6 cm
Powstała wg TEGO kursu, ale szablonik robiłam sama bo przecież drukarka w domu nie posiada tonera.
Oto mój skromny koszyczek z kurczaczkiem.
Z kwiatka wystaje nitka, ponieważ wcale nie jestem pewna czy koszyczek to jego ostateczne przeznaczenie:D
A wczoraj w trakcie rozmowy z trójcą, bynajmniej nie świętą, zrobiłam sobie ........ tadammmmm..... sami zobaczcie:D Wymiary 5,5 na 6 cm
Powstała wg TEGO kursu, ale szablonik robiłam sama bo przecież drukarka w domu nie posiada tonera.piątek, 4 lutego 2011
96. Mini łączka
Jakoś te założenia co do dużych projektów w tym roku odsuwane są na odleglejszy plan. Powiedziałabym więcej. Na przekór podjętej decyzji robię maleństwa. Wygrzebałam ze swojego kosza cieniowane niteczki i zrobiłam frywolitkowe kwiatki i motylka.
to samo na innym tle
Poza tym wczoraj spędziłam trochę czasu w kuchni ale o tym w następnym odcinku:D
*********
Dziękuję Zainspirowanej i Szalonej Ani za ponowne wyróżnienie. Założyłam sobie stronę pt wyróżnienia i tam można zobaczyć jakie już otrzymałam.

to samo na innym tle
Poza tym wczoraj spędziłam trochę czasu w kuchni ale o tym w następnym odcinku:D*********
Dziękuję Zainspirowanej i Szalonej Ani za ponowne wyróżnienie. Założyłam sobie stronę pt wyróżnienia i tam można zobaczyć jakie już otrzymałam.
wtorek, 18 stycznia 2011
88. W gorącej wodzie kąpana
Jak coś mam ochotę zrobić to musi być to już albo jeszcze prędzej.Po biscornu przyszedł czas na krzyżyki. No zachciało mi się jakiegoś obrazka i już. Poprosiłam Dziabkę i dostałam schematy na słoneczniki, bo właśnie tego mi się zachciało. Zabrałam się do roboty, ale jeszcze poszperałam w necie w poszukiwaniu innych wzorów. No i trafiłam na kursik. Szczęka mi opadła bo nie haftuje się tak jak ja to robię, czyli krzyżyk za krzyżykiem tylko najpierw na ukos w jedną stronę a potem w drugą, wszystkie krzyżyki muszą być ułożone w jedną stronę. Uśmiałam się jak nie wiem no i udało mi się jeszcze rozśmieszyć Tengela, jak mu się pochwaliłam, że robię inaczej i dopiero teraz to odkryłam. Mało tego ja haftuję podwójną nitką a wszyscy potrójną. A taka dumna z siebie byłam, że wyszło mi mniej muliny niż napisali przy obrazku. Hehehehe cała ja. Zakręcona jak baranie rogi. Chciałam pochwalić się już wczoraj częścią dłubaniny ale oczywiście co? Zapomniałam kabelka do kompa. Dziś już wzięłam i dlatego pokażę Wam podejście I i II.
Podejście I wygląda tak:
Podejście II:
Podejście I wygląda tak:
Podejście II:
piątek, 22 października 2010
40. Skończyłam...
... chustę. Sama w to nie wierzę. Przedwczoraj ostatni szlif, pranie i suszenie. Dziś oglądanie efektów, przymierzanie broszek, które powstały w tzw międzyczasie i zapakowanie by doczekała w całości do momentu wręczenia mamie. Chusta po upraniu tak fajnie się rozprostowała, że ani rozciągać ani prasować nie trzeba by widać było wzór. Jeśli chodzi o broszki powstały 4:
czerwona z czarną świecącą nicią:
bordo z mieniącymi się włoskami:
fiolet z mieniącymi się niteczkami, o dziwo nawet koloru mi nie zmieniło:
moherowa zieleń, która na początku nie posiadała listków, ale na życzenie mamy udało mi się coś dobrać:
nie widać na zdjęciu ale w środku ma piasek pustyni z zieloną skazą, co w sumie daje bardzo fajny efekt. Zawiozłam je wszystkie do mamy by sobie coś wybrała, bo chciałam jej dorzucić do chusty. Oczywiście oczy jej się do wszystkiego świeciły, na nic nie mogła się zdecydować, ale chyba kamień przeważył. jedyne co to zażyczyła sobie listków do niego, ale na szczęście udało mi się wygrzebać w miarę pasującą włóczkę. A tu wszystkie razem na chuście ( niestety tutaj filet zmienił kolor):
Powstał jeszcze jeden kwiatek ale go na razie nie pokażę.
Niestety zonków mam dalszy ciąg. Kolejny związany jest z wygraną w Candy przez Polly. Nie dość, że biedaczka przez moją chorobę musiała czekać to jeszcze pocztowe gamonie zapodziały paczkę. Miał być polecony priorytet a do dzisiejszego dnia nic do niej nie dotarło, mimo że wysłane w zeszły piątek. Obdzwoniłam poczty no i w poniedziałek albo we wtorek idę składać reklamację. Poczekam jeszcze parę dni jeśli nic do Polly nie dotrze będzie przesyłka nr 2.
A teraz zmykam bo chyba przez nerwy i wiatr udało mi się dzisiejszej nocy przespać aż godzinę i wcale nie jestem pewna czy całą. Teraz mnie muli zatem dobranoc:D
bordo z mieniącymi się włoskami:
fiolet z mieniącymi się niteczkami, o dziwo nawet koloru mi nie zmieniło:
moherowa zieleń, która na początku nie posiadała listków, ale na życzenie mamy udało mi się coś dobrać:
nie widać na zdjęciu ale w środku ma piasek pustyni z zieloną skazą, co w sumie daje bardzo fajny efekt. Zawiozłam je wszystkie do mamy by sobie coś wybrała, bo chciałam jej dorzucić do chusty. Oczywiście oczy jej się do wszystkiego świeciły, na nic nie mogła się zdecydować, ale chyba kamień przeważył. jedyne co to zażyczyła sobie listków do niego, ale na szczęście udało mi się wygrzebać w miarę pasującą włóczkę. A tu wszystkie razem na chuście ( niestety tutaj filet zmienił kolor):
Powstał jeszcze jeden kwiatek ale go na razie nie pokażę.Niestety zonków mam dalszy ciąg. Kolejny związany jest z wygraną w Candy przez Polly. Nie dość, że biedaczka przez moją chorobę musiała czekać to jeszcze pocztowe gamonie zapodziały paczkę. Miał być polecony priorytet a do dzisiejszego dnia nic do niej nie dotarło, mimo że wysłane w zeszły piątek. Obdzwoniłam poczty no i w poniedziałek albo we wtorek idę składać reklamację. Poczekam jeszcze parę dni jeśli nic do Polly nie dotrze będzie przesyłka nr 2.
A teraz zmykam bo chyba przez nerwy i wiatr udało mi się dzisiejszej nocy przespać aż godzinę i wcale nie jestem pewna czy całą. Teraz mnie muli zatem dobranoc:D
poniedziałek, 20 września 2010
25. Frywolnie oraz wyzwanie szuflady w kolorze czekolady
Jak tylko dostałam przesyłkę z szydełkami do frywolitek od razu wzięłam się za robotę. Jak wcześniej wspominałam nie obyło się bez zawracania głowy Middii, ale dzielnie to Kobitka znosi. Znosi, bo nadal jej zawracam głowę, a co. Na pierwszy ogień poszedł kwiatek z 6ciu płatków, ze schematu podanego przez Middię, oczywiście.
Potem takie sześcioramienne cuś. Przy tym czymś przekonałam się, i nikt mi nie wmówi, że jeśli kordonek jest tej samej firmy, ma tą samą nazwę i oznaczenie grubości a różni się kolorem, to wcale nie oznacza że tak faktycznie jest. Jak widać na załączonym obrazku jaśniejszy brąz jest cieńszy!
A potem zaszalałam i zrobiłam podstawkę, którą chcę zgłosić na wyzwanie szuflady w kolorze czekolady. Szufladowe wyzwanie # 7 - Nutka melancholii.
Oczywiście nic jeszcze nie jest wykrochmalone i uprasowane, dlatego krzywe jak stodoła. Na szczęście przy podstawce nie widać już tak bardzo różnicy w grubości kordonka.
PS Witam nowych odwiedzających:D
Potem takie sześcioramienne cuś. Przy tym czymś przekonałam się, i nikt mi nie wmówi, że jeśli kordonek jest tej samej firmy, ma tą samą nazwę i oznaczenie grubości a różni się kolorem, to wcale nie oznacza że tak faktycznie jest. Jak widać na załączonym obrazku jaśniejszy brąz jest cieńszy!PS Witam nowych odwiedzających:D
Subskrybuj:
Posty (Atom)









