Jako że Święta już pod drzwiami czekają zamieniłam papier na słodkości. W tym roku zawzięcie walczę z pierniczkami i niestety musiałam dorabiać, ponieważ jakieś krasnoludki zjadły mi jedną porcję :D.
tu już " wystrojone" świątecznie
a gwiazdy gotowe do podróży
Życzę Wam wspaniałych, spokojnych pełnych rodzinnego ciepła Świąt :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gwiazdki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gwiazdki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 23 grudnia 2014
niedziela, 14 grudnia 2014
Świątecznie
Najwyższa pora zmajstrować coś świątecznego. Kartki mi niemrawo idą to zostałam zmobilizowana przez takiego jednego do udziału w wyzwaniu Studia75 - ozdoba świąteczna. Bardzo lubię rozstawiać po domu różne pachnidła, a że często są w postaci zapachowej soli, to wyglądu zbyt pięknego nie mają. Postanowiłam ubrać zapachową szklaneczkę, żeby takim golasem nie była. Efekt mojej działalności:
przed
po
Pracę zgłaszam na wyzwania:
użyty papier TEN
przed
po
Pracę zgłaszam na wyzwania:
użyty papier TEN
wtorek, 2 grudnia 2014
Brak
Znaczy się kartek nadal brak i jak tak dalej będzie to nie wiem czy zrobię choć jedną. Nie mam coś chęci do takiej roboty. Za to koraliki jak najbardziej. Moja koleżanka para się szyciem i bardzo jej się spodobały kwiatki do szyjątek. Zamówiła sobie teraz gwiazdki. Znaleźć w sieci można wiele schematów, ale nie na takie małe jakby chciała. Posiedziałam podumałam i poprzerabiałam pewne wzory na swoją modłę. Oto co wyszło ( na różnych tłach):
niedziela, 12 stycznia 2014
Gwiazdka nie świąteczna
Kartka w nietypowym kształcie. Zawsze chciałam ją zrobić, jak oczywiście wiele innych kształtów, które do tej pory nie weszły na warsztat, ale w końcu się zmobilizowałam. Brak w środku kartki na życzenia podyktowany jest niezdecydowaniem, czy mają być pisane czy drukowane.
Kartka inspirowana poniższym zdjęciem zaczerpniętym ze strony TEJ. Dlaczego właśnie to? Bo jestem czekoladoholikiem :D. Czekolada w rożnej postaci, a najlepiej gorzka, z orzechami lub kawowa to jest to, co tygryski lubią najbardziej.Do czekolady najlepsza jest gorąca kawa mmmm.
Kartka inspirowana poniższym zdjęciem zaczerpniętym ze strony TEJ. Dlaczego właśnie to? Bo jestem czekoladoholikiem :D. Czekolada w rożnej postaci, a najlepiej gorzka, z orzechami lub kawowa to jest to, co tygryski lubią najbardziej.Do czekolady najlepsza jest gorąca kawa mmmm.
Mała petycja do UHKów ... poproszę więcej takich papierów, gdzie z jednej strony jest wzór a z drugiej gładko, albo negatyw pierwszej strony. Marzy mi się właśnie taka Kelmentynka ... najlepiej w obydwu wersjach o a nawet w trzech :D. Pomarańcz z białym wzorem/biały z pomarańczowym wzorem, pomarańcz z białym wzorem/papaja gładka, biały z pomarańczowym wzorem/papaja gładka. A jeszcze jakby taki zestaw mix zrobić z różnych kolorów w powyższych wersjach to mmmmrrrr :D. To takie moje małe marzenie na ten rok ;).
Kartkę zgłaszam na wyzwania:Galeria papieru - interpretacja nazwy kolekcji
środa, 27 listopada 2013
Czerwona
Znowu gwiazdka w natarciu, tym razem w kolorze czerwonym. Użyłam TEGO papieru, zatem zgłaszam ją na wyzwanie w AltairArt - świąteczne.
Grafika od AliceCreations.
Grafika od AliceCreations.
poniedziałek, 22 listopada 2010
59. Płaszczaki i blog-hop
Idąc dalej torem świąt przedstawiam płaszczaki w postaci aniołka i gwiazdki. Z cienkiej włóczki cieniowanej. Mama coś krochmaliła i w ramach "przy okazji" zostawiłam jej twory, a ta z rozpędu wzięła i uprasowała. Są tak delikatne, że strach do ręki wziąć.

*****Dalsza część rzeczy do candy. Klej brokatowy 5 kolorów. Można wziąć całość, można wybrać sobie dowolne kolory.
****Poza tym biorę udział w zabawie BLOG-HOP zorganizowanej przez SZUFLADOWE Projektantki:D
*****Co do mojego zdrowia to mnie też zaczyna martwić bo, przecież niedawno przeleżałam 3 tyg i znowu jestem chora. Teraz niestety wzięłam dwa dni urlopu, bo wiecie jak w pracy patrzą na częste zwolnienia, ale wcale nie jestem pewna czy to wystarczy.
Bardzo dziękuję wszystkim za odwiedziny i życzenia powrotu do zdrowia. Jak mam siłę to odwiedzam Wasze blogi, ale nie bardzo mam natchnienie na zostawianie po sobie śladu.
czwartek, 18 listopada 2010
55. Wymianka kubkowa
Wspominałam wcześniej, że brałam udział w wymiance u Matricarii. Trzeba było zrobić ocieplacz na kubek lub podkładkę i dołączyć coś do kubka. W losowaniu wypadło, że moją, jak ją nazwałam, drugą połówką była Agulka77. Wczoraj odebrałam przesyłkę od niej ( jednocześnie wysłałam swoją paczuszkę dla Tengela i teraz się stresuję czy spodoba mu się zawartość). Oto co dostałam od Agulki. Całość prezentuje się tak:
a tu sama podstaweczka haftowana xxx i zamknięta za szybką. Świetna sprawa bo ja "wylewna" jestem i szkoda by mi było ją upaćkać.
No i słodkości, które jakoś strasznie stopniały zaraz po zdjęciu:D
Ja swoją część wysłałam jakiś czas temu. Oto zdjęcie grupowe.
Podstawka z czekoladowego kordonka robiona frywolitką, gwiazdka z cieniowanej cienkiej włóczki no i słodkości.
********
Tengel - kurde szkoda mi tych papierków. Siedzę i oglądam i przekładam i oglądam:D
Kasia53 - jak już Ci pisałam ano jestem upierdliwa i nic na to nie poradzę.
Izabell - Bardzo prosto się robi. Wzór przedziurkowuje się na kartonik. We wzorze masz podane ( jeśli nie to albo sama decydujesz albo z gotowca trzeba przeliczyć) z której dziurki do której przeciągasz pierwszą nitkę. A potem już samo leci. Ważne jest to, że nie wolno wiązać supełków. Koniec nitki przykleja się od spodu taśmą. Do dziurkowania mam specjalny przyrząd zrobiony przez kolegę. Wcześniej igłą robiłam.
Marinko - odpisałam na maila.
Marzenko - nie masz za co przepraszać. Ja jestem szwendak blogowy i zaglądam wszędzie gdzie mi się coś nowego na liście pokarze. :D
Ogólnie dziękuję wszystkim za miłe komentarze. :D
Jeśli będzie takie zapotrzebowanie mogę pokazać krok po kroku jak robię te haftowane kartki. Normalnie kursik pierdyknę a co:D
*********
A teraz kolejna fota do candy. Skoro mulina była a igłę każdy w domu ma, to teraz kartoniki na których wyszywam. 6 kolorów po 5 szt z każdego, rozmiar 240mm x 105mm.
A czasem z tych kartoników robię bazę jak to miało miejsce przy TEJ kartce.
a tu sama podstaweczka haftowana xxx i zamknięta za szybką. Świetna sprawa bo ja "wylewna" jestem i szkoda by mi było ją upaćkać.
No i słodkości, które jakoś strasznie stopniały zaraz po zdjęciu:D
Ja swoją część wysłałam jakiś czas temu. Oto zdjęcie grupowe.
Podstawka z czekoladowego kordonka robiona frywolitką, gwiazdka z cieniowanej cienkiej włóczki no i słodkości.********
Tengel - kurde szkoda mi tych papierków. Siedzę i oglądam i przekładam i oglądam:D
Kasia53 - jak już Ci pisałam ano jestem upierdliwa i nic na to nie poradzę.
Izabell - Bardzo prosto się robi. Wzór przedziurkowuje się na kartonik. We wzorze masz podane ( jeśli nie to albo sama decydujesz albo z gotowca trzeba przeliczyć) z której dziurki do której przeciągasz pierwszą nitkę. A potem już samo leci. Ważne jest to, że nie wolno wiązać supełków. Koniec nitki przykleja się od spodu taśmą. Do dziurkowania mam specjalny przyrząd zrobiony przez kolegę. Wcześniej igłą robiłam.
Marinko - odpisałam na maila.
Marzenko - nie masz za co przepraszać. Ja jestem szwendak blogowy i zaglądam wszędzie gdzie mi się coś nowego na liście pokarze. :D
Ogólnie dziękuję wszystkim za miłe komentarze. :D
Jeśli będzie takie zapotrzebowanie mogę pokazać krok po kroku jak robię te haftowane kartki. Normalnie kursik pierdyknę a co:D
*********
A teraz kolejna fota do candy. Skoro mulina była a igłę każdy w domu ma, to teraz kartoniki na których wyszywam. 6 kolorów po 5 szt z każdego, rozmiar 240mm x 105mm.
A czasem z tych kartoników robię bazę jak to miało miejsce przy TEJ kartce.piątek, 29 października 2010
44. Jak połączyć Halloween z Gwiazdką
Uparta jestem .... czasem baaardzo. Pisałam kiedyś o zielonym kordonku, z którego miała być czwarta cieniowana gwiazdka, ale ciężko się robiło (praktycznie nie dało się robić) i odpuściłam. Nie na długo jednak, bo się zaparłam i zrobiłam aż ... jedną! I więcej nikt mnie nie namówi, bo w tym czasie mogłabym z innego kordonka zrobić około czterech, jak nie więcej. Jedno oczko robione po 2 do 5 prób. Słownictwo jakim się przy tym posługiwałam nie do powtórzenia, warczenia nie usłyszycie zatem pozostaje wyobraźnia. Oto owoc mordęgi:
Co do tytułu ... Jak wiadomo jednym z symboli Halloween jest dynia, a jaką dynię mogę mieć? Oczywiście szydełkową. Dynię zrobiłam i zabrakło mi weny na jej wykończenie. Sama wydawała mi się goła, zwykłego ogonka nie chciało mi się robić. Więc co zrobiłam? Ano na wierzchu dyni umieściłam ... zieloną gwiazdkę. Najpierw dla zabawy żeby zobaczyć co wyjdzie. Potem już tam została bo mi się spodobało.
Pewno za jakiś czas dorobię normalny ogonek i może listek.
Co do tytułu ... Jak wiadomo jednym z symboli Halloween jest dynia, a jaką dynię mogę mieć? Oczywiście szydełkową. Dynię zrobiłam i zabrakło mi weny na jej wykończenie. Sama wydawała mi się goła, zwykłego ogonka nie chciało mi się robić. Więc co zrobiłam? Ano na wierzchu dyni umieściłam ... zieloną gwiazdkę. Najpierw dla zabawy żeby zobaczyć co wyjdzie. Potem już tam została bo mi się spodobało.
Pewno za jakiś czas dorobię normalny ogonek i może listek.poniedziałek, 18 października 2010
37. Gwiazdki, choinki i złość
Jestem zła i to bardzo. Dziś o godz. 10 z kawałkiem zawitał do mnie pan z przesyłką. Ucieszyłam się, że tak szybko zrealizowali zamówienie. Podpisałam odbiór a pan do mnie, że mam zapłacić. Oczy mi na wierzch wyszły, bo już zapłaciłam za tą przesyłkę przelewem. Zatem musiałam napisać, że odmawiam przyjęcia towaru i pan odpłynął z nim w siną dal, pocieszając mnie, że zapewne wróci za jakieś 3 dni. Wcale nie czuję się pocieszona a wręcz przeciwnie. Jakieś fatum wisi nade mną. To już trzecie zamówienie z którym mam problemy. Pierwsze z tej firmy a dwa pozostałe z innej. Z tej drugiej firmy za pierwszym razem brakowało części zamówienia, a potrzebne mi było do stworzenia naszyjnika, a w drugim dostałam co innego niż zamawiałam, co też wiąże się z niemożnością zrealizowania tego co chcę. Może limit zonków pod rząd już wyczerpałam co? Poza tym nadal jestem na zwolnieniu i to pozwoli mi skończyć chustę, którą niestety musiałam odłożyć bo płuca nie wyrażały chęci współpracy z włóczką wydzielającą latające niteczki podczas robienia i pozwalały na przerobienie maksymalnie jednego rzędu. A może dlatego nie dostaję tego co chciałam, żeby mieć czas na jej ukończenie? Hmmm. Poza tym jak większość z Was pomału rozpoczynam okres świąteczny. Oto moje gwiazdki:
i choinki. Jedna z koralikami udającymi bombki + ćwiek w kształcie gwiazdki, druga z samą gwiazdką:
jakby ktoś chciał wiedzieć to już ukrochmalone ( dziwne nie?:D ja i zrobione do końca). Kiedyś koleżanka kupiła mi płyn o nazwie "Ługa", jedna z blogowiczek ( skleroza nie boli zatem przepraszam ale nie pamiętam kto) napisała mi, że nie rozcieńcza tego płynu do krochmalenia. Faktycznie wszystko wychodzi bardzo sztywne, z tym że jest jedna rzecz która mi się nie podoba. Twory zmieniają lekko kolor. Może nie tyle kolor co matowieją, nie mają pierwotnego blasku kordonka. Muszę jeszcze spróbować jak to będzie wyglądało przy chociaż minimalnym rozcieńczeniu. Przypominam o kończącym się różowym candy.
i choinki. Jedna z koralikami udającymi bombki + ćwiek w kształcie gwiazdki, druga z samą gwiazdką:
jakby ktoś chciał wiedzieć to już ukrochmalone ( dziwne nie?:D ja i zrobione do końca). Kiedyś koleżanka kupiła mi płyn o nazwie "Ługa", jedna z blogowiczek ( skleroza nie boli zatem przepraszam ale nie pamiętam kto) napisała mi, że nie rozcieńcza tego płynu do krochmalenia. Faktycznie wszystko wychodzi bardzo sztywne, z tym że jest jedna rzecz która mi się nie podoba. Twory zmieniają lekko kolor. Może nie tyle kolor co matowieją, nie mają pierwotnego blasku kordonka. Muszę jeszcze spróbować jak to będzie wyglądało przy chociaż minimalnym rozcieńczeniu. Przypominam o kończącym się różowym candy.
Etykiety:
Boże Narodzenie,
choinki,
drobiazgi,
gwiazdki,
szydełko
wtorek, 12 października 2010
35. Gwiazdki
Zaglądając na robótkowe blogi, stwierdziłam, że sezon na świąteczne i zimowe dzieła został rozpoczęty. Nie mogę zostać w tyle zatem przedstawiam gwiazdki frywolitkowe, robione ze schematu stworzonego przez Middię. Schemat można znaleźć TU. Robiłam je cienkim szydełkiem 1. Miały być cztery ale niestety po pół godzinnym użeraniu się z kordonkiem "oren bayan koton perle merserize 8" poległam. Piękny kordonek cieniowana zieleń, ale niestety przeciągnięcie nitki przez oczka graniczy z cudem, a słownictwa przy tym użytego szewc by się nie powstydził. Nie powiem jak wyglądało po tych zmaganiach szydełko bo Middia by się załamała :D. Żałuję bardzo bo kolor przepiękny. Co do koloru to chyba muszę w końcu wziąć do ręki instrukcję swojego aparatu, ponieważ nie chce skubaniec pokazywać fioletów i zmienia je na granat. Zresztą i bardzo intensywne kolory rozjaśnia. Jedna z gwiazdek robiona jet fioletową cieniowaną snehurką. Niestety na zdjęciu wygląda jak granat a znalezione zdjęcia w necie i tak nie oddają faktycznego koloru.
A oto moje dzieła - brąz z koralikami:
pomarańcz:
i nieszczęsny fiolet zmieniony na granat:
oraz wszystkie razem:
Jak widać na załączonych obrazkach bardzo lubię cieniowane kordonki. Poza tym stwierdzam, że żadne zdjęcie nie oddaje ich faktycznego koloru.
A oto moje dzieła - brąz z koralikami:
pomarańcz:
i nieszczęsny fiolet zmieniony na granat:
oraz wszystkie razem:
Jak widać na załączonych obrazkach bardzo lubię cieniowane kordonki. Poza tym stwierdzam, że żadne zdjęcie nie oddaje ich faktycznego koloru.
Etykiety:
Boże Narodzenie,
cro-tat,
drobiazgi,
frywolitki,
gwiazdki
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























