Jak tylko dostałam przesyłkę z szydełkami do frywolitek od razu wzięłam się za robotę. Jak wcześniej wspominałam nie obyło się bez zawracania głowy Middii, ale dzielnie to Kobitka znosi. Znosi, bo nadal jej zawracam głowę, a co. Na pierwszy ogień poszedł kwiatek z 6ciu płatków, ze schematu podanego przez
Middię, oczywiście.

Potem takie sześcioramienne cuś. Przy tym czymś przekonałam się, i nikt mi nie wmówi, że jeśli kordonek jest tej samej firmy, ma tą samą nazwę i oznaczenie grubości a różni się kolorem, to wcale nie oznacza że tak faktycznie jest. Jak widać na załączonym obrazku jaśniejszy brąz jest cieńszy!

A potem zaszalałam i zrobiłam podstawkę, którą chcę zgłosić na wyzwanie szuflady w kolorze czekolady.
Szufladowe wyzwanie # 7 - Nutka melancholii.

Oczywiście nic jeszcze nie jest wykrochmalone i uprasowane, dlatego krzywe jak stodoła. Na szczęście przy podstawce nie widać już tak bardzo różnicy w grubości kordonka.
PS Witam nowych odwiedzających:D