Uparta jestem .... czasem baaardzo. Pisałam kiedyś o zielonym kordonku, z którego miała być czwarta cieniowana gwiazdka, ale ciężko się robiło (praktycznie nie dało się robić) i odpuściłam. Nie na długo jednak, bo się zaparłam i zrobiłam aż ... jedną! I więcej nikt mnie nie namówi, bo w tym czasie mogłabym z innego kordonka zrobić około czterech, jak nie więcej. Jedno oczko robione po 2 do 5 prób. Słownictwo jakim się przy tym posługiwałam nie do powtórzenia, warczenia nie usłyszycie zatem pozostaje wyobraźnia. Oto owoc mordęgi:
Co do tytułu ... Jak wiadomo jednym z symboli Halloween jest dynia, a jaką dynię mogę mieć? Oczywiście szydełkową. Dynię zrobiłam i zabrakło mi weny na jej wykończenie. Sama wydawała mi się goła, zwykłego ogonka nie chciało mi się robić. Więc co zrobiłam? Ano na wierzchu dyni umieściłam ... zieloną gwiazdkę. Najpierw dla zabawy żeby zobaczyć co wyjdzie. Potem już tam została bo mi się spodobało.
Pewno za jakiś czas dorobię normalny ogonek i może listek.
Co do tytułu ... Jak wiadomo jednym z symboli Halloween jest dynia, a jaką dynię mogę mieć? Oczywiście szydełkową. Dynię zrobiłam i zabrakło mi weny na jej wykończenie. Sama wydawała mi się goła, zwykłego ogonka nie chciało mi się robić. Więc co zrobiłam? Ano na wierzchu dyni umieściłam ... zieloną gwiazdkę. Najpierw dla zabawy żeby zobaczyć co wyjdzie. Potem już tam została bo mi się spodobało.
Pewno za jakiś czas dorobię normalny ogonek i może listek.


