kiedy kobieta kupuje buty ... wiadomo, że nic nie będzie do nich pasować .... a szczególnie kiedy kupuje je w kolorze, którego by się nie spodziewała, bo przecież nie lubi czerwieni pod żadną postacią. A jednak ... nabyłam buty i powstał problem. Co do nich dołożyć. Pasujących ciuchów w żadnym wypadku nie mam ... no poza czarnymi. Ale jak tu w samej czerni paradować. Zaraz zaczną się pytania kto umarł. Jedynym ratunkiem stały się dodatki, których we wspomnianym kolorze również brak. Na pomoc przyszło chomikowanie ... wyciągnęłam tobołki z czasów biżutowania i znalazłam pasujące jak ulał kamyki. Proste, ale moim skromnym zdaniem będą w sam raz.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naszyjniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naszyjniki. Pokaż wszystkie posty
sobota, 30 września 2017
środa, 25 listopada 2015
wtorek, 27 października 2015
wtorek, 9 lipca 2013
Obijam się
Strasznie się ostatnio obijam twórczo. Jakoś mi nie po drodze z robótkowaniem. Jedyna rzecz, która doczekała się wykończenia to kwiatek koralikowy. Tworzy się jeszcze coś większego, ale w takim tempie, jakie ostatnio przybieram to może za rok skończę :D.
Koralikowy kwiatek to broszka, która tak się prezentuje:
ale może jeszcze być połączona z naszyjnikiem jako jego element.
Całkiem fajnie prezentuje się to połączenie na szyi, ale nie posiadam żadnej na stanie, poza swoją ale ją ciężko samemu sfotografować.
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Dalej w szponach nałogu
Jak widać na załączonym obrazku, nadal koralikuję, ale już mi przechodzi. Może dlatego, że nie mam nawleczonych kolejnych sekwencji. W dzisiejszej edycji wystąpi komplet w odcieniach fioletu....
..... i tu mała zagadka, a może raczej rozdawajkowy konkurs. Jedna spośród osób, które udzielą prawidłowej odpowiedzi, nagrodzona zostanie wybraną przez siebie bransoletką z poniższego zdjęcia, które jednocześnie jest banerkiem.
Zasady:
1. udział może wziąć każdy kto posiada bloga - zagranica również
2. zamieść poniższy banerek w pasku bocznym
3. wpisz odpowiedź na pytanie " z ilu odcieni fioletu powstał powyższy komplet" oraz podaj adres swojego bloga - można zostawić tylko jeden komentarz
4. niespełnienie zasad dyskwalifikuje nawet dobrą odpowiedź
5. zwiększyć swoje szanse można na FB. - tam są troszkę inne zasady
6. zapisy trwają do 19.05 godz 23.59
6. zapisy trwają do 19.05 godz 23.59
7. 20.05 nagrodzona zostanie jedna osoba z bloga i jedna z FB - pierwszeństwo wyboru bransoletki będzie miała osoba z liczniejszej grupy z dobrymi odpowiedziami
Poniżej zbliżenie na sznur ... może to ułatwi odgadywanie.
Etykiety:
beading,
biżuteria,
bransoletki,
koraliki,
naszyjniki,
szydełko,
toho,
zabawy
piątek, 15 marca 2013
Perłowo-biało
Po zaciekłej walce z wysoką gorączką pomału wracam do żywych. Jako, że już nie przesypiam większość dnia, trzeba czymś było zająć ręce. Pokażę coś, co powstało wcześniej, a dzisiejsze zmagania jak się wysuszy.
Perłowo biały komplecik. Przez te ostatnie kulki to mi czegoś do niego brakuje i pewno powstaną kulkowe kolczyki.
Etykiety:
beading,
biżuteria,
bransoletki,
komplety,
koraliki,
naszyjniki,
szydełko,
toho
poniedziałek, 4 marca 2013
Do kompletu
Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze mam problem z prezentem dla mojej mamy. Ona nigdy niczego nie potrzebuje, kosmetyków używa niewiele, perfum ma już spory zapas. Na szczęście przypomniałam sobie, że jakiś czas temu zakosiła mi bransoletkę o TĄ. Postanowiłam dorobić jej naszyjnik, a jak się już rozpędziłam to i kolczyki mi wyszły. Szybko pokazuję i uciekam do łóżka. Niestety znowu jestem chora i kilka dni przeleżałam, a raczej przespałam z niewielkimi przerwami. Gorączka trochę spadła, więc może uda mi się coś szydełkowego sklecić.
czwartek, 3 stycznia 2013
Nowy rok
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Oby ten, który się zaczął był lepszy od poprzedniego.
Ja rozpocznę ten rok od pokazania czegoś, co powstało jeszcze w zeszłym roku a czekało na występ, aż dotrze do nowej właścicielki. Naszyjnik nie jest za duży, taki w sam raz do szyi.
W tym roku jeszcze nic nie stworzyłam, ale przecież czy ktoś mnie goni? :D
Pracę zgłaszam na Karmelkowe wyzwanie kolorystyczne
piątek, 31 grudnia 2010
80. Korale koloru niekoralowego:D
Niby nadal mam lenia, no może nie całkowitego, bo przy garach stoję na tyle, na ile kręgosłup mi pozwala. Nie, nie, spokojnie, nie będzie kulinarnie:D. Pomimo leniwca, który mnie dopadł, pewne kulki krzyczały do mnie z pudełka. Pamiętacie prezent jaki dostałam od Ady z Free Soul? To z tego prezentu krzyczały do mnie drewniane, pomarańczowe kulki. Wiedziałam, że jedyną rzeczą mogą być korale, tylko na co je nanizać? Nieśmiało z tego samego pudełka zaczęła machać do mnie... i tu mam problem jak to nazwać...no bo ni to tasiemka, ni sznurek. Nazwijmy to tasiemką. Niby czarna ale ma szare i brązowe zgrubienia, a wygląda to tak:
Zamarzyło mi się nawlec na to korale ale tak żeby te grubsze wypustki były pomiędzy koralami. Jak zwykle nastawiłam się, że nic prostszego nie może być a tu aqq. Zgrubienia wcale nie są rozłożone równomiernie ( jak to widać na fotce powyżej). Żeby korale nie latały jak żyd po pustym sklepie, złożyłam tasiemkę, no i zaczęły się schody w postaci, jak to poukładać żeby miało ręce i nogi. Jakoś mi się to udało i nie widać rozlazłości, dopóki komuś nie zechce się oglądać części bez korali. Oto efekt:
w zbliżeniach:
Bardzo podoba mi się efekt jaki daje tasiemka. Teraz ciekawi mnie ile czasu pozostanę ich właścicielką. Znając moją Asię .... Kocha wszystko co pomarańczowe, nawet plaskate aniołki musiałam zrobić w tym kolorze. Oczywiście że zapomniałam sfotografować.
***
80 postów w 5 miesięcy to chyba niezły wynik co? Okrągłą liczbą zakończyłam ten rok. A na nowy roczek życzę Wam wiele twórczych pomysłów i jak największej możliwości ich realizacji, tej czasowej też. Ale przede wszystkim zdrowia, tego to i sobie życzę. Do zobaczenia w przyszłym roku.
fotkę dostałam od koleżanki mailem więc dokładnego źródła nie znam
Zamarzyło mi się nawlec na to korale ale tak żeby te grubsze wypustki były pomiędzy koralami. Jak zwykle nastawiłam się, że nic prostszego nie może być a tu aqq. Zgrubienia wcale nie są rozłożone równomiernie ( jak to widać na fotce powyżej). Żeby korale nie latały jak żyd po pustym sklepie, złożyłam tasiemkę, no i zaczęły się schody w postaci, jak to poukładać żeby miało ręce i nogi. Jakoś mi się to udało i nie widać rozlazłości, dopóki komuś nie zechce się oglądać części bez korali. Oto efekt:
w zbliżeniach:
Bardzo podoba mi się efekt jaki daje tasiemka. Teraz ciekawi mnie ile czasu pozostanę ich właścicielką. Znając moją Asię .... Kocha wszystko co pomarańczowe, nawet plaskate aniołki musiałam zrobić w tym kolorze. Oczywiście że zapomniałam sfotografować.***
80 postów w 5 miesięcy to chyba niezły wynik co? Okrągłą liczbą zakończyłam ten rok. A na nowy roczek życzę Wam wiele twórczych pomysłów i jak największej możliwości ich realizacji, tej czasowej też. Ale przede wszystkim zdrowia, tego to i sobie życzę. Do zobaczenia w przyszłym roku.
wtorek, 28 września 2010
28. Naszyjnik
iNadal działam frywolitkowo. Powstał naszyjnik według wzoru Middii. Miałam wstawić fotkę po ukrochmaleniu i prasowaniu, ale nie wiem kiedy to nastąpi bo nie chce mi się bawić w to z jedną rzeczą i zbieram sobie stosik do zrobienia. Potem hurtowo będzie. Zatem przedstawiam swojego twora przed zabiegami upiększającymi:
i w zbliżeniu, gdzie widać, że jeszcze nie upiększony (krzywe dolne kółeczka).
i w zbliżeniu, gdzie widać, że jeszcze nie upiększony (krzywe dolne kółeczka).
Subskrybuj:
Posty (Atom)











