Mówią, że raz na rok to i kura pryknie.... Nie jestem kurą a raczej leniwcem ;) ale też ruszyłam odwłok i coś zrobiłam. Czasem, żeby oczyścić umysł, trzeba ruszyć rękami. Nigdy nie wyrzucam resztek świec i w końcu nadszedł czas by coś z nimi zrobić, a że nabyłam ostatnio różne olejki zapachowe, to powstały pachnące świeczki. Na razie są 4: pomarańczowa-drzewo sandałowe z różą, czerwona-spiced apple, ciemniejszy róż - cytryna z maliną, jasny róż - poziomka z maliną. Pachną niesamowicie a dziś będzie test, czy podczas palenia zapach nie zginie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świece. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świece. Pokaż wszystkie posty
środa, 11 grudnia 2019
sobota, 10 lutego 2018
resztki ....
Chyba odkładanie różności bo przydasie za bardzo weszło mi w krew ... nie dość, że gromadzę różności do scrapowania to jeszcze okazało się, że mam pokaźną ilość resztek świec. Miałam to wyrzucić, ale pomyślałam po co kupować kolejne skoro można te resztki jeszcze użyć. Idąc po najmniejszej linii oporu, po prostu stopiłam część i wykorzystując zakrętki po płynie do prania zrobiłam sobie nowe świece. Szału nie ma, pięknością nie grzeszą ale się palą. Wyszło mi kilka ale do pokazania nadają się te ;) kawa, czekolada i pistacja
niedziela, 30 września 2012
Kolejny pierwszy raz
Ciągnie mnie ostatnio do nowości. Tym razem na tapetę poszła świeczka i decou na gorąco. Ponieważ w każdym pokoju mam świeczki, w większości przystrojone przez Alojka, a jedynie łazience dostał się golas, postanowiłam sama coś z nią zrobić. Efekty widać poniżej.
przód
tył
Pracę zgłaszam na wyzwania:
Coś do łazienki w scrapki
oraz papierowa serwetka w Piątek13go.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






