Zabrania się kopiowania. Teksty na tym blogu są mojego autorstwa i nikt nie ma prawa się nimi posługiwać.
Wierszyki powstają w mojej głowie, karteczki i inne dziergawki zrobione własną ręką. Jeśli nie to będzie odpowiedni dopisek. Nie kradnij ... za to można posiedzieć niekoniecznie w miłym towarzystwie.
©Copyright by Ines
PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE
All Rights Reserved
Prawo autorskie (ustawa z 4 lutego 1994 r.)

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeże. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 października 2010

39. Jesienne jeże na szufladowe wyzwanie.

Ostatnio ciężko mi się na coś zdecydować. Tak też było z udziałem w kolejnym wyzwaniu szuflady "Jesień za oknem". Powstały takie jeżyki oraz żołądź, a przy okazji dawno chodzący mi po głowie wierszyk. Najpierw miał być z jabłonią i jabłuszkiem, potem pierwsza wersja z żołędziem a na końcu to. Niestety mam tak, że chyba powinnam nosić przy sobie dyktafon, bo to co pierwotnie powstaje w mojej głowie szybko ulatuje a przypomnienie sobie jak to było graniczy z cudem. Ale nie przedłużam, przedstawiam Jeżyka Jerzego z córką Rozalką.

Idzie jeżyk leśną dróżką
przytupując sobie nóżką.Zabrał z sobą dziś córeczkę
mają chęć na wyżereczkę.
Wtem dziecina głośno krzyczy
Dziś jest dzień spełniania życzeń!
Marzył mi się żołądź wielki
Niczym korek od butelki!
Żołądź kiedy to usłyszał
tak uciekał że się zdyszał.
Sadził sus za susem długi
aż z wrażenia czapkę zgubi.