Od kilku dni zmagam się z ostrym zapaleniem oskrzeli. Leżę martwym bykiem, ale na szczęście wysoka gorączka minęła i został tylko stan podgorączkowy. Dlatego leżenie zaczęło mnie drażnić, a że jestem grzecznym pacjentem to stosuję się do zaleceń ( nie oszukujmy się lekarz powiedział, że jak się dowie, że łaziłam to mi wpier..niczy). Postanowiłam coś podziałać. Scrapowanie odpada, bo kto chciałby mieć pościel w kleju, zostało mi szydełko, frywolitka i xxx. Zdecydowałam się na szydełko, ponieważ najdłużej je zaniedbałam i wpadł mi w oko schemat na ośmiorniczkę, który znalazłam baaaardzo dawno temu ( niestety nie jest już dostępny). Oto efekt moich zmagań łóżkowych.





















