Pomału, niewielkimi kroczkami wyłażę z wyrka. Straszyłam pokazywaniem zaległości, więc najwyższa pora wywiązać się z obietnic. Dziś zawieszki z cytatami i ognista woda, które powędrowały do Kasi53. Jak zwykle mój ulubieniec Piłsudski, tym razem na zielonym tle.








podziwiałam u Kasicy :) fajowe to :) zazdroszczę pigwówki, bo ja w tym roku nie miałam z czego zrobić.
OdpowiedzUsuńNo i cieszę się, że się wygrzebujesz :)
Wow, niezły poczatek nowego roku ;o)
OdpowiedzUsuńZawieszki z cytatami świetne
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Zawieszka ciekawa, ale nalepka na buteleczkę po prostu mistrzowska :)
OdpowiedzUsuńZawieszki super... ale ta naleweczka... hmmm
OdpowiedzUsuńSwietne zawieszki a nalewka ma super nalepke:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Asia
Mniam, mniam, mniam :) Aż ślinka mi leci na widok tej pigwówki :P
OdpowiedzUsuńEwuś u mnie na szczęście ciut było ale i tak nie za wiele.
OdpowiedzUsuńMadziku to jeszcze zeszłoroczne. dzięki dziewczyny:D
Woda ognista... BAAARDZO ognista! ;) A zawieszki codziennie towarzyszą mi w kuchni - dziękuję :D*
OdpowiedzUsuńKasiu zgodnie z opisem woda musi być ognista:D hmmmm a wydawało mi się że jedna zawieszka miała być dla koleżanki ...
OdpowiedzUsuńHmmm... miała, ale nie mogę się rozstać! Zresztą po co rozdzielać taka świetną parkę?! ;)
OdpowiedzUsuńNaklejka na butelkę rewelacyjna :)
OdpowiedzUsuńOdnośnie komentarza u mnie - nie pamiętam, żebym dostawała od Ciebie przepis, ale w razie czego służę swoim.
Kasiu ciekawe co by ten pan powiedział na miano parki:D
OdpowiedzUsuńGuni przepraszam pomyliłam, skleroza to jednak straszna rzecz:D