Tak, tak dobrze czytacie. Znowu szyłam, tym razem całkiem sama, bez czujnego oka Jagny. Matko i tak wszystko wyciąć i przygotować i pozszywać, no troszkę to trwa. Ale się udało. Lepiej czy gorzej nie mnie to oceniać. Powstały: takie samo serce jak kiedyś i taki sam ptaszek, z materiału od Madzik. Normalnie temu ptaku już nic głowy nie spłaszczyło:D
No i na pierniczki się pokusiłam. Ale jakbym miała wybierać to już wolę ptaszki szyć. Pierniczki uszyłam z materiału wyciągniętego od mamy, wiszą na tasiemce od Free Soul a guziczki po lewej są od Madzik.



Iza a kto Ci broni rozdawać swój adres:D
Dziabąg oj niewiele mi brakuje ale są tacy co mnie na ziemię sprowadzają i uświadamiają, że jednak nie zawsze jest kolorowo.
Miduśka żebyś wiedziała ...a jutro jaka euforia będzie:D
Piter nie wiedziałam że miewasz okresy:DMarika wszyscy mnie do tego dzieła gonią :D
Haftowane zazdrościć można ale tak pozytywnie:DAnia ano dobrze mi że mi tak dobrze:D
Mazmiczko już dostaję poplątania z pomieszaniem bo nie wiem za co się brać:DKasiu nie za ma co trzeba sobie pomagać:D
Aniu a proszę bardzo, u Wiki znajdziesz ich bardzo dużo.:D
Ewa Moniśka ano tak mi mówią:D
*******A u mnie w candy moteczek Peonii kremowej. Z niej robiłam chustę.

Ptaszek jak trzeba, pierniczki apetyczne, a żołędzie cudo :D
OdpowiedzUsuńWszystko piękne ,i ptaszek i serce i pierniczki ,ale szczęka mi opadła jak zobaczyłam żołędzie ,są cudne ! :)
OdpowiedzUsuńA ja bym te pierniczki chętnie schrupała :)
OdpowiedzUsuńheh, myślałam, że pierniczki to do zeżarcia takie :D a ty szyjesz zamiast w kuchni stać :P
OdpowiedzUsuńTaka peonia by mi się przydała ;)
Ślicznie wyszły Ci i serduszko,i ptaszek.Myślę,że lepiej niż z moim nadzorem.Ptaszek ma śliczną okrąglutką główkę :)
OdpowiedzUsuńPierniczki rewelacja.Ja też planuję,ale oczywiście co...brak czasu.A po wczorajszym nieszczęściu z szydełkiem to całkiem mi chęci do wszystkiego odeszły :(
Śliczności uszyłaś! Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBomba wszystko, a najlepszy ptaszek jak dla mnie :)))
OdpowiedzUsuńSzyte zabaweczki są fajne ale te żołędzie po prostu rewelacja. Super!!!
OdpowiedzUsuńFajniutkie te żołędzie, ale dla mnie też ptaszek nie do wyjęcia! Podziel się wykrojem, bo nie mogę takowego znaleźć w necie, pliiiissss! :)
OdpowiedzUsuńwszyscy mają Candy ... mam i ja !!!
OdpowiedzUsuńDzięki - jakoś przeoczyłam ten post :*
OdpowiedzUsuńMotezek na chustę idealny ;o))
OdpowiedzUsuńJak wygram to ktoś mi zrobi ;o))
A widze, że dzisejszy post sponsorowałam ja ;o))
Kusi mnie uszycie czegoś ;o))
a mnie najbardziej się te żołędzie podobają - śliczne!!!
OdpowiedzUsuńsuper szycie i jaka satysfakcja, no nie? :)
OdpowiedzUsuńFajne "szycio-twory" :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
kropki i kropeczki!!!!
OdpowiedzUsuńuwielbiam!
fajne pierniczki :)
OdpowiedzUsuń